Dlaczego niektórzy ludzie nadal wychodzą z domu

Badania wyjaśniające naszą psychologiczną reakcję na COVID-19.

Dlaczego niektórzy ludzie nadal wychodzą z domu

Samolubny. Głupi. Niebezpieczny. Zły. Są to słowa używane do opisania ludzi, którzy wciąż toczą swoje życie, jakby nic się nie zmieniło. Ale, co omawiam w mojej książce Making Evil: The Science Behind Humanity’s Dark Side, ważne jest, aby spojrzeć na naukowe podłoże takiego zachowania, zamiast wyciągać wnioski.

W ciągu ostatnich tygodni obserwowaliśmy wzrost liczby ofiar śmiertelnych, bezprecedensowe reakcje rządu na COVID-19 oraz codzienne życie radykalnie zmienione w znaczącej części świata. Wielu z nas przystosowało się do życia w domu. Jednak, co niepokojące, nadal widzimy zdjęcia pełnych plaż i ruchliwych ulic.

Biorąc pod uwagę ilość informacji, którymi jesteśmy zasypywani, wydaje się niemożliwe, aby ludzie nie wiedzieli, że powinni zostać w domu. Dlaczego więc niektórzy ludzie zachowują się niebezpiecznie?

Epidemia emocjonalna

W 2009 roku Danielle Ofri(1) napisała o zjawisku, które zaobserwowała u swoich pacjentów. Odkryła, że podczas psychicznej epidemii grypy H1N1 („świńska”) doszło do psychologicznego zarażenia mitem i podejrzeniami, które stanowiły zagrożenie dla ludzi i ich rodzin. Napisała:

     „Tak jak istnieją wzorce infekcji, wydaje się, że istnieją wzorce reakcji emocjonalnej związane z nowymi chorobami”.

Choroby, zwłaszcza takie jak COVID-19 (i wtedy H1N1), które mogą czaić się i przebiegać bezobjawowo w każdym, kogo spotkamy, pobudzają zarówno naszą wyobraźnię, jak i nasze obawy. Stajemy się przestraszeni i niepewni.

Przestraszeni i niepewni ludzie często robią dwie rzeczy:

– Zakładają najgorsze u innych,
– Działają irracjonalnie.

Omówmy obie z nich.

Podstawowy błąd atrybucji i COVID-19

Ponieważ nie widzimy, co myślą ludzie, musimy spróbować wydedukować to z ich zachowania. Kluczowym aspektem tego, co psychologowie nazywają teorią umysłu, jest zdolność przypisywania innym takich rzeczy jak zamiary, emocje lub wiedza. Ale przez większość czasu oznacza to tylko, że zgadujemy, dlaczego ludzie robią to, co robią.

W obecnej pandemii prowadzi to nas również do automatycznych ocen etycznych innych ludzi. Może to skłaniać do myślenia, że ludzie celowo robią lub mówią rzeczy, które zwiększą rozprzestrzenianie się tej choroby, nawet jeśli nie mamy możliwości poznania ich rzeczywistych zamiarów.

Teoria umysłu jest omylna i może szybko doprowadzić do fundamentalnych błędów atrybucji.

Według Paula Andrewsa(2):

     „Podstawowy błąd atrybucji” (FAE) to tendencja do zakładania, że ​​zachowanie danej osoby i jej stan psychiczny odpowiadają stopniowi, który jest logicznie nieuzasadniony istniejącą sytuacją.

Innymi słowy, to, że ktoś zachowuje się w sposób, który może doprowadzić do śmierci innych osób zarażonych COVID-19, nie oznacza, że ​​nie obchodzi go, czy jego działania powodują śmierć ludzi. Ale nasze mózgi naturalnie dochodzą do tego wniosku. Zakładamy, że ludzie źle postępujący są źli, nawet w niepewnych i skomplikowanych sytuacjach, takich jak globalna pandemia.

Andrews ujmuje to w ewolucyjnym sporze: że nasze mózgi są zaprogramowane tak, abyśmy zachowywali się ostrożnie, aby przetrwać. Ostrożność w kontekście pandemii zakłada, że ​​ludzie są niebezpieczni i samolubni, ponieważ jeśli przypadkowo zaufamy osobie, która jest chora, igramy ze śmiercią.

Ale ten wniosek nie jest oparty na racjonalnym podejmowaniu decyzji. Nie docenia znaczenia społeczności i wsparcia, aby przetrwać kryzys. Zamiast tego opiera się na uprzedzeniu, które budujemy, ponieważ się boimy. A wtedy myślimy automatycznie i w uproszczony sposób.

Dlaczego działamy irracjonalnie podczas pandemii

Odłóżmy na bok nasz podstawowy błąd atrybucji i rozważmy inne opcje. Podczas gdy pewne osoby mogą zachowywać się tak z powodu egoizmu lub złośliwości, istnieją inne przyczyny, dla których możemy nie słuchać rad dotyczących dystansu społecznego. Zaprezentowano je poniżej:

Nie możemy tego pojąć. Ludzie starają się zrozumieć duże, złożone problemy. Wydaje się, że jesteśmy raczej w dystopijnym filmie niż w prawdziwym życiu. Niemożność ogarnięcia tej pandemii może prowadzić do całkowitego zignorowania lub zaprzeczenia jej skali i rzeczywistości.

Angażujemy się w myślenie życzeniowe. W erze cyfrowej znalezienie artykułu, który mówi ci, co chcesz usłyszeć, nie trwa długo. Myślenie życzeniowe może prowadzić do wyborów, które minimalizują lub katastrofizują powagę sytuacji. Jeśli masz błędne przekonanie, że świat się kończy, możesz gromadzić w nadmiarze i wyczerpać zasoby dla potrzebujących. Jeśli masz błędne przekonanie, że nie jest to gorsze niż grypa, narażasz innych na niebezpieczeństwo, udzielając się towarzysko, jak zazwyczaj.

Nie wierzymy w to. Nasze kanały informacyjne od dawna są pełne sensacyjnych historii. Jeśli ciągle się nam mówi, że nasz świat przeżywa kryzys, możemy nie brać kolejnych wiadomości poważnie, gdy próbuje nas przekonać, że ten kryzys jest inny. Być może traktujemy to jak następny, fałszywy alarm.

Jesteśmy zmieszani. Nie wiemy, co powinniśmy zrobić. To, co zrobiliśmy wczoraj, postępując zgodnie z wytycznymi rządu, można dziś uznać za faux pas. Prowadzi to do wyuczonej bezradności, w której możemy po prostu przestać próbować wymyślić, jak się zachować i zamiast tego użyć naszej intuicji jako przewodnika.

Wiedza na temat tych uprzedzeń może pomóc nam je pokonać. Najbezpieczniejszym sposobem postępowania podczas epidemii COVID-19 jest skorzystanie z porady ekspertów od epidemiologii w naszym kraju. Mają oni o wiele więcej wiedzy i danych, niż możemy sobie wyobrazić, próbując sami znaleźć właściwą odpowiedź. Nie zawsze mogą to zrobić dobrze, ale i tak zrobią to lepiej niż ktokolwiek z nas na własną rękę. To czas, by zdeptać intuicje, które mówią nam, że jesteśmy sprytniejsi od międzynarodowych ekspertów. Nie jesteśmy.

Jest jeszcze coś, co ma ogromny wpływ na nasze prawdopodobieństwo pozostania w domu – zarażanie zachowaniem.

Zarażanie zachowaniem

Według Christy Duan i współpracowników w książce Psychiatry of Pandemics(3) musimy zbadać zjawisko zarażania zachowaniem, aby zrozumieć naszą psychologiczną i behawioralną reakcję na pandemie. Według ich badań:

     „Zarażanie zachowaniem może zwiastować, odzwierciedlać i uzupełniać faktyczne zarażenie chorobą zakaźną podczas epidemii”.

Innymi słowy, podobnie jak jedna osoba mająca COVID-19 prawdopodobnie rozprzestrzeni chorobę na dwie lub trzy inne osoby, to samo dotyczy zachowania. Jedna osoba odmawiająca społecznego dystansu może wpłynąć na dwie lub trzy inne osoby, które zrobią to samo.

Może to prowadzić do rzeczywistego przeniesienia choroby między tymi, którzy nie dystansują się społecznie, i może prowadzić do postępującego „przeniesienia” błędu psychologicznego, że normalne jest kontynuowanie życia w dotychczasowy sposób. Zarażanie zachowaniem jest szczególnie istotne w bardzo stresujących sytuacjach i może stworzyć błędne koło.

To zjawisko niesie ze sobą nie tylko złe wieści, bo jest też odwrotnie. Zaraźliwe jest również stosowanie się do porad udzielanych przez epidemiologów. Jeśli zostaniemy w domu, prawdopodobnie zmotywujemy 2-3 osoby do pozostania w domu. W ten sposób każdy z nas może coś zmienić, nie tylko zapobiegając lokalnemu rozprzestrzenianiu się wirusa, ale także potencjalnie wpływając na ludzi na całym świecie, aby pozostali w domu.

Podsumowując: Zostań w domu. Nie pozwól, aby twój mózg nakłonił cię do założenia, że ludzie, którzy nie dostosowują się do zasad dystansu społecznego, są z założenia samolubni. Aby przekonać innych do pozostania w domu, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to … zostać w domu.

Dr Julia Shaw

Źródła:

  1. Ofri, D. (2009). The emotional epidemiology of H1N1 influenza vaccination. New England Journal of Medicine, 361(27), 2594-2595. Access: https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMp0911047
  2. Andrews, P. W. (2001). The psychology of social chess and the evolution of attribution mechanisms: Explaining the fundamental attribution error. Evolution and Human Behavior, 22(1), 11-29. Access: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1090513800000593
  3. Duan, C., Linder, H., & Huremović, D. (2019). Societal, Public, and [Emotional] Epidemiological Aspects of a Pandemic. In Psychiatry of Pandemics (pp. 45-53). Access online: https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-3-030-15346-5_4

Oryginalny tekst artykułu:

https://www.psychologytoday.com/us/blog/making-evil/202003/why-some-people-are-still-not-staying-home

 

Leave a Reply